A no mnie tu długo nie było. Tak się trochę zniechęciłam, że po kiego grzyba, że nie mam czasu, że i tak dalej. Ale warto chyba jednak. Zwłaszcza, że po raz kolejny czytam “Biegnacą z wilkami”. No i fakt, nie mogę odkładać rozwijania twórczego potencjału na “po dzieciach” , muszę juz teraz szukać, drążyć , co bym chciała, co jest Moje. Nie wiem wprawdzie, czy mi ta śmieszna stronka w tym pomoże, ale zawsze jest to jakiś bodziec do autorefleksji. Co nie?? No,blablabla, woda stygnie w wannie, trza korzystać z snów dzieci Nigdy Za Krótkich , a ja tak naprawdę chciałam tylko tu wrzucić parę zdjęć!!
Pierwszy Poranek na Cronk Y Berry Avenue. Widok z okna.

Pierwsza bańka. No,tak naprawdę nie pierwsza, ale ładna!

Pierwsze wyjście na parking za domem i Wielkie Spotkanie. Obie strony podeksytowane, aż sie trzęsą…

No i na ostatek taki jeszcze bonus. Jaś z kablem. Jak zwykle.

Ojej, ile dobra!!:)
fizia powiedział
marzec 4, 2007 @ 10:52 pm
1. ślicznie piszesz I JAK SIęCIESZę, żE SIęNIE ZNIECHęCIłAś:)
fizia powiedział
marzec 4, 2007 @ 10:53 pm
2. JAKIE ZAJEBISTE ZDJęCIA!!! ile kotów:)) jakie bańki:)) i jaki Jaś głodny:)
3. Jutro wracam:)
4. przeprowadzamy się do starego mieszkanka naszego!!!
rogatek powiedział
marzec 5, 2007 @ 1:44 pm
widok z okna cudny
babaaga powiedział
marzec 5, 2007 @ 9:05 pm
cieszę się,że sie podoba:).
fiziu,no niesamowita sprawa z tą chatą, nie zdązylismy was w tej odwiedzić,a wy tymczasem przeprowadzkujecie się znowu!! to bedzie wesola kamienica, co nie??
fizia powiedział
marzec 6, 2007 @ 1:13 pm
no właśnie tym się pocieszam:)
fizia powiedział
marzec 10, 2007 @ 9:52 pm
halo halo! melduję, że chciałam wyciągnąć dzisiaj Magdę, ale wykręciła się kacem i o. Ja chętnie. Trzeba tylko jakąś datę znów ustalić, cholera.
Kredyty powiedział
marzec 14, 2007 @ 8:09 pm
Fajne zdjęcia i fajna strona.Autorka pewnie też fajna.Gratuluję.